Nasza szkoła · Nasza działalność · Statut Klubu Europejskiego · Unia Europejska, cóż to ... · Historia Unii Europejskiej  Młodzież w Unii Europejskiej · Polska w Unii Europejskiej · Linki · Kontakt · Autorzy strony · Wersja językowa

 

Polska w Unii Europejskiej

 

 

Polskie symbole narodowe

Mazurek Dąbrowskiego – hymn państwowy

Godło państwowe

Barwy narodowe

 

 

Barwy narodowe

 
 

 

 

Nasze barwy państwowe, biel i czerwień, stanowią obok godła zewnętrzną oznakę wolnego, niepodległego bytu państwa. Reprezentują imię Polski na zewnątrz, łączą Polaków w kraju i na obczyźnie. Otoczone szacunkiem i miłością, mocno zrosły się z naszym życiem. Od najdawniejszych czasów były one symbolem męstwa, honoru i wierności Ojczyźnie, i to znaczenie w niezmienionej postaci przetrwało do naszych dni.

Nasze barwy narodowe, posiadające wspólny rodowód heraldyczny z godłem państwowym, powstały w sposób analogiczny do podobnych znaków w innych krajach sfery kultury zachodnioeuropejskiej.

Sztandar, nazwany pierwotnie chorągwią, wywodzi swój początek z dawnych znaków bojowych i rozpoznawczych, które stanowiły ośrodki skupiające bojowników podczas bitwy. Chodziło tu po prostu o to, by w bojowym zamieszaniu wojownicy byli zorientowani, gdzie znajdują się ich własne oddziały.

Już dla starożytnych Słowian stanice obok cech rozpoznawczych posiadały również znaczenie kultowe. Ich rola była ściśle określona w czasie wojny i pokoju. Trudno jest dokładnie ustalić dziś wygląd pierwszych polskich chorągwi i proporców piastowskich Siemomysława, Mieszka czy Bolesława. Z pewnością jednak dominowała w nich biel i czerwień. Spośród steki najstarszych polskich herbów rycerskich książąt piastowskich w sześćdziesięciu przypadkach przeważała na nich barwa biało-czerwona.

W XIII w. w okresie pogłębiającego się rozbicia dzielnicowego w Polsce, znakami rozpoznawczymi były obok chorągwi i proporców herby książąt piastowskich. Herby, zrazu noszone na tarczach, coraz częściej były umieszczane na chorągwiach, stając się po pewnym czasie symbolami poszczególnych dzielnic państwa polskiego. Chorągwie wojskowe były już znane za czasów Mieszka i Bolesława Chrobrego. Pod nimi rycerstwo polskie stawało w wojennej potrzebie przeciwko najazdom niemieckich feudałów. Podczas oblężenia Białogardu nad rzeką Parsętą Bolesławowi Krzywoustemu za znaki bojowe służyły trzy tarcze: dwie czerwone i jedna biała.

Dominującym elementem na chorągwiach piastowskich od XIII w. był Orzeł Biały umieszczony na czerwonym polu. Po raz pierwszy znak ten pojawił się na chorągwi Przemysława II, ówczesnego księcia wielkopolskiego, który wizerunek Orła Białego przyjął jako symbol państwa polskiego. Przyjęcie Orła Białego jako herbu państwowego i upowszechnienie się zasad użycia godła i jego barw wpłynęło decydująco na dalszy rozwój znaków i wykształcenie się ich symbolicznego znaczenia. Zgodnie z zasadami heraldyki, barwy chorągwi powinny odpowiadać barwom godła. Od XIII w., kiedy oficjalnym godłem Polski stał się Orzeł Biały, biel i czerwień zaczęła dominować na proporcach i chorągwiach piastowskich.

W pradawnych wierzeniach Słowian biel oznaczała wodę, czystość i nieskazitelność moralną, czerwień – ogień, odwagę i waleczność. Biel i czerwień były również ulubioną barwą Słowian w ich życiu codziennym. Dowody tego znajdujemy w kolorystyce ich strojów, uzbrojenia, dekoracji wnętrz, a nawet grobowców. W obyczaju słowiańskim , według Encyklopedii staropolskiej Zygmunta Glogera, częste było łączenie bieli i czerwieni: „...płótna bielone i wełna farbowana czerwem były to dwie farby panujące w ubiorze całego narodu”.

Od 1295 r., tj. od chwili koronacji Przemysława II na król Polski, chorągiew królewska towarzyszyła wszystkim ważniejszym wydarzeniom politycznym, a pieczę nad nią powierzano chorążym osobiście wybranym przez króla. Podczas bitwy chorągiew chroniona była przez doborowych wojowników. Ochrona chorągwi stanowiła bowiem podstawowy obowiązek każdego rycerza, a jej utrata równała się klęsce i hańbie oddziału.

Dowody najwyższego uszanowania barw narodowych i gotowości przelewania krwi za sztandar dało rycerstwo polskie, walczące pod wodzą Władysława Łokietka, w zwycięskiej bitwie pod Płowcami oraz za czasów Władysława Jagiełły, w walnej rozprawie z Krzyżakami pod Grunwaldem. Właśnie wówczas zrodził się piękny zwyczaj składania przysięgi pod sztandarem wojskowym.

W XV w. posiadał chorągiew niemal każdy większy oddział wojskowy. Bardzo często pojawiały się na nim napisy: Miłość Ojczyzny naszym prawem lub Śmierć, albo  życie zaszczytne. Do chlubnych tradycji polskiego oręża przeszły wówczas znaki i proporce husarskie. W ich poszumie rodziła się owiana legendą sława rycerstwa polskiego pod Kircholmem, Chocimem i Wiedniem.

W XVI i XVII w. proporce biało-karmazynowe wyznaczały szlaki zwycięstw oręża polskiego, siały postrach i grozę wśród naszych wrogów, stając się dobitnym przejawem honoru, męstwa i sławy żołnierskiej. W XVIII w., choć utraciły swoje znaczenie praktyczne jako bojowe znaki rozpoznawcze, pozostawały nadal symbolem przynależności do oddziału, jego największą świętością.

Chorągwiom i sztandarom zgodnie z dawniejszą tradycją oddawano cześć i honor, uroczyście je poświęcano, składano na nie przysięgę. Przy wręczaniu chorągwi sztandaru przypominano o obowiązku ich obrony choćby za cenę krwi i życia. Kosynierzy Kościuszki na płacie sztandaru wypisali piękne hasło insurekcji Żywią y bronią – mówiąc o chłopach żywicielach i obrońcach Rzeczpospolitej.

Poetycki wyraz największego uwielbienia dla obrońców sztandaru dała Maria Konopnicka we wzruszającym wierszu Po bitwie, w którym opisała list oślepłego starca Kostki-Chomentowskiego do generała Zajączka, pisany po utracie jedynego syna, poległego śmiercią bohatera w bitwie pod Chełmem 10 czerwca 1794 r.

 

Piszesz, że syn mój w pierś kuli wziął ranę

I poległ, sztandar wznosząc ku niebu...

O moje dziecko najmilsze, kochane,

Jakżeś pięknego doczekał pogrzebu!

O, gdym raz choć umarłą twą głowę

mógł ucałować ustami drżącymi –

Dałbym dni moich ostatka – połowę,

I łzami zmyłbym, gdzieś padł, krew twą z ziemi...

Nie z żalu! – Czegoż żałować ojczyźnie?

Lecz z chluby którąś mojej dał siwiźnie!

  Obok proporców, chorągwi i sztandarów w tradycji naszych barw narodowych ważny rozdział stanowią kokardy. W XVIII i XIX w. kokarda biała lub trójkolorowa (biało-czerwono-niebieska) zdobiła mundury i stroje cywilne. Noszone je przede wszystkim w okresie powstań narodowych, Księstwa Warszawskiego i Królestwa Kongresowego. O jej popularności niech świadczy znana wówczas śpiewka:

  Orzeł biały, Pogoń i biała kokarda

W sercu wolność, honor i życia pogarda.

  Znaczenie kokardy urosło szczególnie w okresie powstania listopadowego Wówczas to Sejm Rzeczpospolitej po raz pierwszy w historii oficjalnie zajął się sprawami ustalenia barw narodowych. Sejm po wielkiej dyskusji nie przyjął żadnej ze zgłoszonych propozycji, a 7 lutego 1831 r. uchwalił jednolitą, tradycyjną biało- czerwoną barwę narodową, pod którą powinni łączyć się Polacy w walce o wolność Ojczyzny. Jest to pierwszy akt prawomocny dotyczący polskich barw narodowych, który przetrwał w tym zestawieniu do dnia dzisiejszego. Decyzja o ustaleniu barw narodowych wywołała niebywały entuzjazm społeczeństwa, biało-czerwone flagi i kokardy rozkwitły wówczas jak kwiaty na ulicach polskich miast. Noszone je z poczuciem dumy i szczerego uwielbienia, śpiewano o nich pieśni i opowiadano legendy. W patriotycznym wierszu Kokarda polska Hieronim Kunaszewski pisał:  

Tak świętą żądzą zagrzane

Wojowników czoła harde

Przyjęły losu zmianę

Biało-czerwoną kokardę...

  Po krótkim okresie oficjalnego występowania barwy narodowe z chwilą utraty niepodległego bytu państwa polskiego zostały całkowicie zabronione. Przez lata niewoli zaborcy traktowali je jako symbol buntu i nieprawomyślnych nastrojów. Pomimo prześladowań nigdy nie utraciły one jednak swego znaczenia. Otoczone najwyższym szacunkiem i szczerym uwielbieniem ponownie znalazły się na czele walczących oddziałów w okresie powstań narodowych. W kraju i poza jego granicami, z pokolenia na pokolenie przenoszona była miłość i wierność do symboli narodowych. Odchodzący na tułaczkę żołnierze zabierali swoje kokardy i sztandary bojowe, aby kultywować na obczyźnie tradycje polskości.

Wracali pod tymi sztandarami do kraju  na każdy odgłos walki. Biało-czerwone chorągwie i kokardy zdobiły żołnierzy powstania krakowskiego w 1846 r. Wówczas to na Starym Rynku, gdzie obradował rząd powstańczy załopotała biało-czerwona chorągiew z napisem Za wolność ludu. Barwy narodowe towarzyszyły Polakom w rewolucyjnych zrywach w okresie Wiosny Ludów. Na polskich sztandarach wypisano wówczas hasło Za Waszą i naszą wolność, które stało się odbitym przejawem międzynarodowej solidarności Polaków z innymi narodami walczącymi o wolność, równość i braterstwo. Polacy bowiem byli wówczas na ustach wszystkich narodów świata, walczyli wszędzie, gdzie powiały sztandary wolności – w Niemczech, Austrii, na Węgrzech, w Turcji, we Francji i krajach bałkańskich. Przepojeni gorącym uczuciem patriotyzmu byli wzorem walki o ideały wolności i humanizmu. Ideały tej walki tak scharakteryzował poeta:  

Krwi nie wołamy, zdobyczy nie chcemy,

Nie chcemy mordów, do łupiestw niezdolni

Tylko odzyskać Ojczyznę pragniemy

Tylko być wolni.

  Biel i czerwień, która dotychczas symbolizowała narodowe tradycje i patriotyzm, zaczęła uosabiać także uczucia internacjonalistyczne.

Narodowe barwy miał sztandar Legionu polskiego uczestniczącego w powstaniu narodowym węgierskim. Po lewej stronie jego płachty nad Orłem widniał napis Za wolność Waszą i naszą. Pod tymi barwami walczyli Polacy w Palatynacie, Badenii i na Sycylii. Na biało-czerwonych chorągwiach Legionów Dąbrowskiego we Włoszech wyhaftowano hasło: „Równość, braterstwo, dobrobyt dla wszystkich”. Polskie oddziały w Turcji posiadały chorągiew amarantową z Orłem i Pogonią, wyhaftowane przez córkę Adama Mickiewicza.

Biel i czerwień dominowała także w powstaniu styczniowym. Wiodła ona do walki powstańcze oddziały gen. Hauke-Bosaka i Zygmunta Sierakowskiego, przewodziła zrewolucjonizowanym masom, gdy w lutym 1861 r. niesiona ulicami Warszawy przez szewca Paradowskiego była postrachem dla zaborców i możnowładztwa.

Była wszędzie, dodawała otuchy tysiącom naszych rodaków, zagrzewała do walki, budziła wiarę w możliwość przetrwania. Zabierali ją ze sobą także i ci Polacy, którzy wyruszali na długą tułaczkę w poszukiwaniu pracy i chleba. Daleko poza krajem przechowywali barwy swojej Ojczyzny z największym uszanowaniem, zawieszali je często tuż obok wizerunków świętych jako relikwie.

Biało-czerwone barwy towarzyszyły także polskim odkrywcom i podróżnikom, którzy – pozbawieni  prawa pozostawania we własnym kraju – godnie reprezentowali imię Polaka w różnych częściach świata. Twórczo przemierzając ogromne obszary Azji, Afryki, Australii i Oceanii wnieśli oni znaczący wkład w odkrycie i rozwój tych kontynentów, co stanowi dziś o udziale biało-czerwonych w ogólnoludzkich zdobyczach nauki, kultury i oświaty.

O Polsce myślał Stefan Szolc-Rogoziński, gdy na jednym z nowo odkrytych szczytów Afryki, Górze Kraszewskiego, umieścił biało-czerwony proporzec. Podobnym uczuciem kierował się Edmund Strzelecki zatykając w Alpach Australijskich na szczycie Góry Kościuszki polską flagę narodową. To jej właśnie, Polsce, oddała hołd Maria Skłodowska-Curie nazywając nowo odkryty pierwiastek imieniem „Polon”. Za nią tęsknił żołnierz powstania listopadowego, Major Ludwik Chłopicki, gdy w dalekim Illinois zakładał New Poland (Nową Polskę). Biało-czerwone barwy towarzyszyły w Chile Ignacemu Domeyce, nazwanemu przez Chilijczyków „najszlachetniejszym i najodważniejszym synem Ameryki”, Benedyktowi Dybowskiemu, Aleksandrowi Czekanowskiemu i Janowi Czerskiemu – wybitnym badaczom Syberii, Janowi Kubary – wielkiemu przyrodnikowi Oceanii, Henrykowi Arctowskiemu i Bolesławowi Dobrowolskiemu – pionierom Antarktydy i Arktyki.

Dla nas wszystkich, dal tych, którzy mieszkają w kraju, i dal tych, których los zrzucił na obczyznę, nasze barwy są i pozostaną na zawsze wartością najwyższą. W naszych sercach i umysłach utrwaliły się one zawsze takie, jakie widział je poeta Witold Leszczyński:

  ...polski sztandar nasz

amarantowo-biały

Lechitów wolny znak

W królewskim wieńcu chwały

Wolności biały ptak.

  Sztandar biało-czerwony z Białym Orłem, będący symbolem walki w okresie niewoli, w czasach I wojny światowej stał się zwiastunem wolności. Barwy te zostały przyjęte przez polskie formacje wojskowe zorganizowane we Francji, Włoszech, Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie. Nawet mundury tych formacji zdobiły biało-czerwone kokardy lub dwukolorowe  paski naramienne.

Biel i czerwień symbolizowała również odrodzenie się przed 60 laty państwa polskiego. Nastały wówczas wielkie dni wolności, na które w ciągłych zmaganiach czekały cztery pokolenia. Patrzono wówczas na polskie wojsko, polskie napisy, orły białe i biało-czerwone flagi z poczuciem dumy, wzruszenia i radości. Ulice Warszawy, Krakowa, Poznania i innych miast znów rozkwitły narodowymi barwami – wiele osób dotykało ich z największym rozrzewnieniem, całowało, płakało ze szczęścia.

1 sierpnia 1919 r. Sejm Rzeczpospolitej Polskiej – powodowany potrzebą chwili – uchwalił ustawę o godłach i barwach narodowych. Punkt 3 artykułu 1 brzmi: „Za barwy Rzeczpospolitej Polskiej uznaje się kolory biały i czerwony w podłużnych paskach, równoległych, z których górny – biały, dolny zaś – czerwony”. Ustawą objęto również znaki sił zbrojnych – sztandar półkowy, flagę lądową i banderę, proporzec oraz znak okrętu Marynarki Wojennej.

Szczegółowiej kwestię barw i flagi państwowej reguluje uchwała Rady Państwa z 8 marca 1973 r. stwierdzając, że polską flagą państwową jest prostokątny płat tkaniny o barwie białej i czerwonej, w dwóch poziomych paskach równoległych, równej szerokości i długości, z których górny jest biały, a dolny czerwony, odpowiadający barwie cynobru. Stosunek szerokości flagi do jej długości wynosi 5 : 8. Przy używaniu barw jako elementu dekoracyjnego w układzie pionowym – kolor biały powinien być po lewej stronie (od strony patrzącego). W przypadkach określonych prawem flaga państwowa może mieć godło państwowe pośrodku białego pasa flagi.

Barwy narodowe, które przez wieki i epoki związały się na trwałe z życiem narodu, stały się widomym znakiem uosabiającym niepodległe państwo polskie. W okresie dwudziestu lat międzywojennych symbole narodowe jeszcze mocniej zostały wplecione w życie każdego Polaka stając się wartością ogólnonarodową. Wówczas to biel i czerwień z powodzeniem były wykorzystywane w działalności wychowawczej w celu kształtowania charakteru, temperamentu i postaw społeczno-obyczajowych narodu polskiego.

Wychowywani w poczuciu szacunku i miłości dla symboli narodowych wyruszali Polacy pod biało-czerwonymi sztandarami do walki przeciwko hitlerowskiemu najeźdźcy we wrześniu 1939 r.

W obliczu klęski większość sztandarów ukryto, aby nie dostały się w ręce wroga. Przechowywano je z narażeniem życia przez cały okres okupacji wierząc, że znów załopocą nad polskimi oddziałami. W najcięższych chwilach hitlerowskiej niewoli barwy biało-czerwone stanowiły symbol hartu ducha, były znakiem bojowym walczącego narodu, zawieszane nielegalnie w dni świąt narodowych na ulicach miast dodawały otuchy, a biało-czerwone opaski zdobiły hełmy i rękawy partyzantów nieulękłej i walczącej Polski. Wszędzie świadczyły o woli zwycięstwa, bohaterstwie i poświęceniu polskich patriotów.

Różne były sposoby kultywowania naszych barw narodowych w okresie okupacji. W wielu domach polskich jakże często hodowano w tamtych latach biało-czerwone kwiaty, dla podkreślenia choćby w najmniejszej społeczności rodzinnej, że Polska żyje. Te same ideały przyświecały Polakom, których losy wojenne rzuciły na obczyznę. Pod biało-czerwonymi sztandarami bili się oni z hitleryzmem na terytorium Belgii, Czechosłowacji, Francji, Grecji, Holandii, Libii, Niemiec, Norwegii, Włoch, Związku Radzieckiego. Brali udział w ruchu oporu i walczyli w oddziałach partyzanckich wszystkich krajów Europy. Nie zabrakło ich nawet w antyjapońskiej partyzantce na Dalekim Wschodzie.

Okryta chwałą bandera polska powiewała wszędzie tam, gdzie zgrupowane były okręty sprzymierzonych sił koalicji antyhitlerowskiej, m.in. na morzu: Adriatyckim, Bałtyckim, Barentsa, Białym, Egejskim, Jońskim, Norweskim, Północnym, Śródziemnym, Tyreńskim, na Oceanie Atlantyckim i w Kanale  La Manche. Samoloty z biało-czerwoną szachownicą na skrzydłach brały udział w setkach bitew powietrznych, gromiąc napastnika nad Anglią, Belgią, Bułgarią, Grecją,  Czechosłowacją, Francją, Holandią, Kretą, Niemcami, Tunezją i Włochami.

Z tymi symbolami patriotyzmu wiążą się również heroiczne dzieje walk partyzanckich w kraju. Wzięło w nich udział około miliona żołnierzy polskich organizacji podziemnych. Na swoich sztandarach żołnierz i partyzant polski wypisał hasła: Honor i Ojczyzna, Za waszą i naszą wolność, Za Polskę, wolność i lud. Z nimi związane są losy żołnierza polskiego, jego wola walki, trud i krew. W najcięższych chwilach hitlerowskiej niewoli barwy biało-czerwone stały się znakiem bojowym, symbolem niezłomności narodu. W walce czyniły żołnierza czy partyzanta polskiego nieulękłym, desperackim, bohaterskim.

W listopadzie 1944 r. przebywający w obozie niemieckim w Altengrabow wybitny poeta K. I. Gałczyński opisując trudne drogi żołnierza polskiego do Ojczyzny wszędzie widział go walczącego pod biało-czerwoną flagą:

  Jedna była – gdzie? pod Tobrukiem.

Druga była – gdzie? pod Narwikiem.

Trzecia była pod Monte Cassino.

A każda jak zorza szalona,

biało-czerwona, biało-czerwona...

Wolność umęczonemu narodowi polskiemu pierwsi przynieśli na swoich sztandarach ci, którzy szli do kraju drogą najkrótszą.

17 stycznia 1945 r. żołnierze 3 pułku piechoty zawiesili biało-czerwoną flagę na murach Dworca Głównego w Warszawie, a 8 marca tegoż roku żołnierze 4 dywizji piechoty dotarli do morza. Żołnierz polski znów stanął nad wodami Bałtyku i wbijając w jego dno biało-czerwoną chorągiew uroczyście ślubował: „Ślubuję ci polskie morze, że ja żołnierz Ojczyzny, wierny syn mego narodu, nigdy cię nie opuszczę”.

W bojowym marszu na zachód ku piastowskim rubieżom Rzeczpospolitej przybył żołnierz polski na prastare ziemie polskie z niezłomnym postanowieniem pozostania tu na zawsze.

Na ziemie piastowskie, nad Odrą, Nysą i Bałtykiem przywiodły żołnierza 1 i 2 Armii Wojska Polskiego drogi żołnierskiej chwały. Swój chlubny szlak bojowy przebyli oni pod sztandarami z wizerunkiem T. Kościuszki, J. H. Dąbrowskiego, R. Traugutta, J. Kilińskiego, J. Bema, E. Platter, a także walczącego Westerplatte i płonącej Warszawy. Po wkroczeniu 1 Armii Wojska Polskiego na ziemie polskie mieszkańcy licznych miast pragnęli, aby poszczególne pułki wyruszające na front biły się pod biało-czerwonymi sztandarami. W latach 1944 – 1945 ludność polska spontanicznie przygotowywała znaki bojowe dla tych jednostek, które ich nie miały i dla tych, które powstawały już na ziemi ojczystej.

W końcowym  etapie najokrutniejszej z wojen biło się pod biało-czerwonymi sztandarami 600 tysięcy żołnierzy polskich. Pokonane we wrześniu 1939 r., wykrwawiona w czasie okupacji, uczestniczyła Polska w bitewnym finale wielkiej wojny jako licząca się siła. Zwycięstwo berlińskie stanowiło dla nas, Polaków, ukoronowanie wieloletniej nieubłaganej walki narodu o prawo do istnienia i niepodległości.

Polskie barwy narodowe wyrosłe z piastowskiego znaku  herbowego przebyły długą drogę, zanim stały się oficjalnym symbolem niepodległego państwa. Przez wieki i epoki, począwszy od wojów Chrobrego i Krzywoustego, jazdy Żółkiewskiego i husarii Sobieskiego, kosynierów Kościuszki powstańców Traugutta, żołnierzy wrześniowego dramatu i żołnierzy zwycięzców, którzy zetknęli swoje biało-czerwone flagi na gruzach Monte Cassino, Warszawy i Berlina. Dla nich wszystkich barwy narodowe  symbolizowały „Tę co nie zginęła”. Podobną wymowę zachowały one również dla współczesnego pokolenia Polaków.

W Wojsku Polskim obowiązuje bogaty i piękny ceremoniał związany  z wręczeniem i odznaczeniem sztandaru i wystąpieniem z nim; sfotografowanie żołnierza na tle rozwiniętego sztandaru jednostki jest jednym z najważniejszych i najbardziej cenionych wyróżnień.

Utrwalony tradycją zwyczaj oddawania czci barwom narodowym dotyczy również sztandarów instytucji, organizacji politycznych i społecznych, związków młodzieży i szkół. Wyrażanie w odpowiednich formach szacunku dla symboli narodowych jest patriotycznym obowiązkiem każdego obywatela.

W Barwach ojczystych Czesław Janczarski podkreśla piękno dwóch zestawionych ze sobą kolorów polskich:

  Powiewa flaga

gdy wiatr się zerwie

A na tej fladze

biel jest i czerwień,

Czerwień – to miłość,

biel – serce czyste...

Piękne są nasze

barwy ojczyste.

  Oto dlaczego tradycja biało-czerwonych barw przetrwała w naszym kraj przez wieki. Dziś, podobnie jak przed wiekami, Polacy otaczają szacunkiem i czcią nie tylko swój herb państwowy, ale i flagę. Ona reprezentuje imię Polski na zewnątrz, jednoczy Polaków w kraju i na obczyźnie.

Przypomnijmy sobie igrzyska olimpijskie. Jakże wzruszająca jest chwila, gdy po zwycięstwie naszego zawodnika na najwyższy maszt na stadionie wciągają polską flagę i rozlegają się dźwięki Mazurka Dąbrowskiego! Wszyscy Polacy, również i ci, którzy mieszkają z dala od Ojczyzny, czują się wówczas dumni. Biało-czerwona flaga przypomina o istnieniu naszego kraju w rozmaitych zakątkach kuli ziemskiej. Pojawia się wraz z polskimi statkami w setkach portów, powiewa nad budynkami ambasad i konsulatów RP. Nie zabrakło jej również w siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku. Oddają jej cześć cudzoziemcy, więc i my nie zapomnijmy nigdy, że winniśmy jej największy szacunek.

Miłość nasza i szczere przywiązanie do barw narodowych nabiera znaczenia powiązań tak głębokich, że trudno to wyrazić w prostych słowach. Najlepiej uczyniła to poetka Maria Jasnorzewska-Pawlikowska we wzruszających strofach wiersza:

  Biało – krwawy,

Krwawo – biały, lniany

Opatrunku, który zwiesz się: sztandar,

Coś się z wielkim krwotokiem uporał!

Wiatr rozwiewa ten dokument rany,

Wznosi w górę bohaterski bandaż,

Tę pamiątkę,

Ten dług

I ten Morał.

  Dzisiaj, tak jak przez wszystkie wieki naszej tysiącletniej historii, powiewają na Polską biało-czerwone flagi. Biel i czerwień towarzyszy narodowi polskiemu w jego niezmordowanej szlacheckiej pracy, w tworzeniu Ojczyzny – silniejszej, zasobniejszej, piękniejszej. Sprawiedliwej dla wszystkich i szanowanej przez inne narody.

 

 

  Strona główna

Do góry